Konin, którego nie ma

Konin, którego nie ma – Colorado

W dość zamierzchłych czasach, Kidy Konin okrzyknięto „ Ziemią gwałtownie przebudzoną” wysyłano do miasta dziennikarzy, reporterów i pisarzy, by ci, nie zawsze zgodnie z rzeczywistością, ale zgodnie z „linią partii” , przedstawili przemiany „ w procesie industrialnym” .

Konin, którego nie ma – Legenda przetrwała

Trafiła do wspomnień, reportaży , a nawet literatury. Zdjęć zachowało się niewiele, no bo kto by tam fotografował knajpę, mordownię, szynk, spelunę.

Konin, którego nie ma – Mostek

Pisaliśmy już, że chyba nie było drugiego takiego miejsca w Koninie, gdzie tak często lubili fotografować się jego mieszkańcy. Kolejne potwierdzenie naszych słów i kolejne ujęcie tego miejsca. Na dodatek widać na nim stojącą na wyspie altankę. To tak na wszelki wypadek, gdyby kiedyś, ktoś, zdecydował się odtworzyć to miejsce.

Konin, którego nie ma – Polonia

Kino Polonia, niegdyś najwytworniejsze kino w Koninie. Przed wojną odbywały się w nim nawet szumne bale, jak ten organizowany przez „Koło Studentów Pochodzących z Konina”, na który między innymi, jeden ze sponsorów, Elektrownia Miejska, dała „darmowy” prąd.

Konin, którego nie ma – W technikolorze..

Pamiętacie Państwo piosenkę : „ Mój piękny panie, w technikolorze gdy cię ujrzałam…”. No to dziś specjalna premia dla wszystkich Przyjaciół rubryki „ Konin, którego nie ma”. Kolekcja kolorowych widokówek z Konina w początkach XX wieku. Jak się podoba ?

Na pracownika ZUS

Coraz częściej do naszych domów przychodzą osoby, które podszywają się pod pracowników różnych instytucji. Zdarza się, że przedstawiają się jako pracownicy ZUS i oferują szczególnie seniorom różne świadczenia i usługi. Czy rzeczywiście może odwiedzić nas w domu pracownik ZUS-u?

Konin, którego nie ma – Polski Czerwony Krzyż

No i , okazuje się, że nie ma trudnych zagadek dla Państwa. Wczorajszą rozwiązali Państwo bezbłędnie. Tak , to widok ulicy Wojska Polskiego od strony Szosy Warszawskiej.

Konin, którego nie ma – Zgaduj Zgadula !

No i dobrze. Tak , jak było do przewidzenia wszyscy rozpoznali wczoraj ulicę Długą, czyli dzisiejszą 3 Maja. Troszkę się zmieniło, ale rozpoznać było łatwo. Nawet jedna Czytelniczka rozpoznała z nieukrywaną radością balkon swojej Babci. Cieszymy się.

Konin, którego nie ma – Ulica Długa

Co się dzieje, co się dzieje ! Krzyk i gewałt. Na ulicy długiej, obok „ Kantoru wyszukiwania pracy” i „ drukarni, sprzęt swój rozstawił fotograf. Na balkon aż wyszła mama z niemowlęciem, a z miejskich jatek, by zobaczyć to cudo, wyszli rzeźnicy i ich czeladnicy w białych fartuchach. Oj, to sze działo..

NajnowszeNEWS