Konin, którego nie ma

Konin, którego nie ma (8)

W siódmym odcinku „ zaginionego Konina”  pokazaliśmy zdjęcie nieistniejącego już od czasu niemieckiej okupacji cmentarza żydowskiego. Dziś przenosimy się na Plac  Zamkowy, czyli dawny Rynek Garncarski zwany  Teper Mark.

Konin, którego nie ma (7)

Gdy w 1939 roku, do Konina, wkroczyły wojska niemieckie, miasto liczyło 12 100 mieszkańców, z czego 2 700 stanowili Żydzi.

Konin, którego nie ma (6)

Jak się dobrze przyjrzeć to i poznać można. Najstarsza konińska szkoła podstawowa, słynna „ Jedynka” .

Konin , którego nie ma (6)

Kolejne miejsce, które odwiedzamy, także zmieniło się radykalnie. Tyle tylko, że tym razem nie możemy mieć do nikogo pretensji, a wręcz przeciwnie.

Konin, którego nie ma (5)

Dzisiaj chcieliśmy pokazać Szanownym Czytelnikom jeden z bodaj najładniejszych widoków „Konina, którego nie ma”.

Konin, którego nie ma (4)

Konin miał swoją „cytadelę”. W zasadzie były to wybudowane na górującym ponad miastem wzgórzu, koszary rosyjskie, ale ich , zaopatrzony w strzelnice mur i solidne, zamknięte w czworobok budynki, stanowiły jednocześnie „ cytadelę”. Z jej dziedzińca, kilka armat, z łatwością, w razie potrzeby, mogło uspokoić „zbuntowane miasto”.

Konin, którego nie ma (3)

Gdzie znajduje , a raczej znajdował się ten uroczy zakątek? Oczywiście w Parku im. Chopina w Koninie. Park ten, co może nie jest wszystkim znanym powodem do dumy, jest najstarszym, po Ogrodzie Saskim w Warszawie, parkiem publicznym, czyli otwartym dla wszystkich. Znajdowała się kiedyś w nim muszla koncertowa, ciekawa architektonicznie , drewniana budowla, w której znajdował się bufet, stoliki, a nawet odbywały się potańcówki. Jedną z atrakcji parku była wyspa z altaną do której wiódł romantyczny mostek.

Konin, którego nie ma (2)

Przedwojenny Konin miał trzy kina. Kino „ Uciecha” zlokalizowane w okolicach Ochotniczej Straż Pożarnej, kino „ Słońce” przy ulicy Kilińskiego oraz najokazalsze kino „ Polonia” przemianowane w „ nowych czasach” na kino „ Górnik”.  Kino to kryło w swoim wnętrzu widownię z wyścielanymi czerwonym pluszem fotelami, ozdobne loże i oświetlenie złożone z secesyjnych lamp „ w tajemniczy sposób” przygasających przed rozpoczęciem seansu.

Konin, którego nie ma (1)

Po zakończeniu cyklu „ Plac Wolności” postanowiliśmy pokazać Państwu kolejny „serial” pod tytułem : „ Konin , którego nie ma.”

NajnowszeNEWS