Konin, którego nie ma

Konin, którego nie ma – Ulica Koszarowa

`” I cóż my widziem, proszę wycieczki” , jak to mawiał pewien warszawski przewodnik. Ulica Koszarowa, gdyż prowadzi do koszar carskich jeszcze. Co było dalej, jakiś Kalisz, Rychwał, jakoś się nikt nie przejmował. W centralnym domu mieszkał dziadek Theo Richmonda, który nazywał się po prostu Dawid Ryczke. Po prawej stronie domu był sklep spożywczy Itaka Hirscha. Dalej dom Ozerowicza.

Konin, którego nie ma – Sąsiedzi Zemełki

Nie może to być zagadka, bo miejsce jest znane chyba wszystkim Koniniakom. Chociaż zmieniło się tak wiele… . Na pięć domów które widać, dwa już nie istnieją. Zmieniła się ( wielokrotnie) nawierzchnia placu, a na samym „Domu Zemełki” pojawiły się ślady po kulach rozstrzelanych przez Niemców mieszkańców Konina.

Konin, którego nie ma – Pudełka

Podczas I Derbów Estradowych, w konińskim amfiteatrze występował między innymi Jonasz Kofta. W otoczeniu pudełkowatych bloków śpiewał piosenkę zaczynająca się od słów : „ Pudełka, pudełka, w pudełkach ludzka pchełka…”

Konin, którego nie ma – Rudy

Dzisiaj zdjęcie z cyklu nasze dawne zabawy. Była już „ gimnastyka” na trzepaku, trzepakowa siatkówka, łużwy na szkolnym lodowisku, a dzisiaj urocze zdjęcie z pogoni czołgu „Rudy” za „wypasionym” Mercedesem. Wszystko się zgadza, Mercedes  niemiecki.

Konin, którego nie ma – amfiteatr

No dobrze. Dzisiaj zagadka „ w kolorze”. Już to jest podpowiedzią, że obiekt nie może być taki stary. Zresztą - „ stary”. Dla jednych pewnie stary, a ja, jak dziś pamiętam, jak na otwarcie tego obiektu wyświetlano „ Krzyżaków”. Była to konińska premiera, bo akurat nie mieliśmy kina z panoramicznym ekranem i na „panoramiczne” filmy jeździło się do Słupcy. Kino nazywało się chyba „ Grażyna”. Komu by dziś się chciało ?

Konin, którego nie ma – Rowery miejskie

Samorząd Miasta Konina ma zamiar ufundować rowery miejskie wraz z miejscami parkowania. Jak widać , dawno, dawno temu rowery cieszyły się popularnością wśród mieszkańców. Nawet bez miejskich welocypedów i ścieżek rowerowych. No ale, jak też widać, ruch był „ nieco” mniejszy.

Konin, którego nie ma – Drewniak

Kilka osób odpowiedziało poprawnie na wczorajszą zagadkę. Tak, to „stary” wygląd Liceum Pedagogicznego w Morzysławiu. Na szczególne wyróżnienie wśród odpowiadających zasługuje Pani Jolant Jackowska, która bardzo systematycznie i od dawna bierze udział w naszej zabawie.

Konin, którego nie ma – Taka szkoła

Ciekawe czy ta zagadka będzie trudna. Była taka szkoła… Choć właściwie wybudowano ją nie jako szkołę, ale , w okresie „ zimnej wojny” , jako szpital polowy. Ponieważ wojna jakoś nie przychodziła, a budynek nie powinien stać pusty, umieszczono w nim jedną z konińskich szkół.

Konin , którego nie ma – Zagadka rewitalizacji

Dziś, na Placu Wolności ma odbyć się spotkanie „ konsultacyjne” w sprawie „rewitalizacji” Starego Konina. A w naszym cyklu zamieszczamy jeszcze jedno zdjęcie pokazujące sukcesy tego procesu po konińsku. Wiecie Państwo gdzie to jest ?

NajnowszeNEWS