Konin, którego nie ma

Konin, którego nie ma – Gdzie jesteśmy?

Do naszej rubryki " Konin, którego nie ma" zaglądają ostatnio sami eksperci, stąd i błyskawicznie rozpoznają miejsca przedstawione na fotografi. No to może to zdjęcie nie będzie takie łatwe ?

Konin, którego nie ma – Coś w budowie

Niedzielna zagadka, która wydawała się nam taka trudna, okazała się łatwa. Nasi Czytelnicy nieomylnie wskazali miejsce czyli podwórko za rozebraną w ubiegłym roku synagogą widziane od ulicy Westerplatte. Dodać tylko możemy, że w tym miejscu, przed wojną, mieściła się szopa Żydowskiego Towarzystwa Pogrzebowego, gdzie przechowywany był karawan.

Konin, którego nie ma – bardzo trudna zagadka

Na niedzielne popołudnie, dla tropicieli konińskich zagadek, przeznaczyliśmy specjalnie trudne pytanie.

Konin, którego nie ma – I znowu „tajemnicza uliczka”.

Czasy nie tak dawne. Jakieś trzydzieści lat temu. A zmieniło się tyle, że nie jesteśmy pewni czy Państwo rozpoznają. Są jednak punkty charakterystyczne.

Konin, którego nie ma – Mieczysław Bekker

Profesor Mieczysław Bekker przyjechał do Konina w latach dwudziestych, jako młodzieniec wraz z swym ojcem, który budował, a następnie był udziałowcem Cukrowni Gosławice.

Konin, którego nie ma – Gdy Moskal poił konie w Warcie

Jedno ze starszych zdjęć z Konina. Pochodzi z … 1907 roku, z albumu, jakim „ z wyrazami wdzięczności” podarowały władze miasta Kargopolskiemu Pułkowi Dragonów z okazji jego 100 - lecia jego utworzenia ( Jeszcze przez Piotra Wielkiego)

Konin, którego nie ma – Kościół p. w. NMP Królowej Polski

Ten budynek na szczęście jest, ale udało się nam natrafić na tak zwaną wizualizację, czyli rysunek, jak wyobrażał sobie ten obiekt architekt.  Jak widać zamysł różnił się nieco od realizacji. Można dzięki temu rysunkowi z lat osiemdziesiątych zabawić się w wyszukiwanie różnic.

Konin, którego nie ma – KGŻ

Budynek, na który dzisiaj patrzymy jest tak charakterystyczny ( choć zmieniło się całkiem otoczenie), że nie wypada wręcz zadawać pytania :” gdzie to jest?”.

Konin, którego nie ma – Most westchnień

Jak zagadki to zagadki. Dzisiaj pokazujemy miejsce, gdzie niegdyś mieszkańcy Konina lubili fotografować się najczęściej. Zapewne z tego powodu, inne ujęcie tego samego miejsca pokazywaliśmy w lutym. Mamy nadzieję, że to bardzo popularne miejsce łatwiej będzie zlokalizować niż poprzednią zagadkę.

NajnowszeNEWS