Konin, którego nie ma

Konin, którego nie ma – Rozbiórkowa pasja

Wojna ?  Nie, to widok z wyburzania starego dworca w Koninie. Za kilka miesięcy czeka nas podobny widok z wyburzania dworca obecnego. Różnica jest tylko taka, że za tym obecnym nikt nie będzie tęsknił.

Konin, którego nie ma – Ulica Wodna

Ulicą tą, w średniowieczu, przebiegała linia miejskich murów obronnych. Zaczynały się przy Warcie ( brama Toruńska) i kończyły gdzieś w okolicach Fary ( brama Kaliska).

Konin, którego nie ma – Róg Staszica

No i dzięki Panu Sochackiemu mamy kolejne, nostalgiczne, zdjęcie z Konina. Róg Trzeciego Maja i Staszica. W oddali, za mgłą, widać przepiękną, konińską Farę. No ale o Farze napisano i powiedziano już prawie wszystko. Nas interesuje dziś  kamieniczka na narożniku.

Konin, którego nie ma – Przekaźnik

W zamierzchłych czasach, kiedy po okolicach Konina chodziły leśne słonie, program telewizyjny ( dosłownie program - bo był tylko jeden) w Koninie odbierać było można z … Łodzi.

Konin, którego nie ma – Gwoździarska

Ulica Gwoździarska, której fragment widzimy na kolejnej grafice Włodzimierza Sznajdra to relikt zachowanego od średniowiecza układu urbanistycznego miasta. Pierwotnie sięgała do ulicy Wodnej, wzdłuż której przebiegał linia obronna murów miejskich. Jest to także jedyna ulica w Koninie, która zachowała swoją, wywodzącą się prawdopodobnie z średniowiecza nazwę. W każdym razie, źródłowo poświadczona jest w XVII wieku.

Konin, którego nie ma – Ulica Westerplatte

Historia ulicy sięga pierwszej połowy XIX wieku. Wówczas na tym , osuszonym z mokradeł, terenie znajdowały się ogrody. Stąd wiodąca wzdłuż nich drogę zaczęto nazywać „Ogrodową”. W tej malowniczej scenerii wzniesiono dworek konińskiej powieściopisarki Zofii Urbanowskiej.

Konin, którego nie ma – Ulica Urbanowskiej

Właściwie nie zdjęcia, a rysunki Pana Włodzimierza Sznajdra , które zacząłem przeglądać, uzmysłwoły mi, jak, na naszych oczach, znika Stary Konin.

Konin, którego nie ma – Jeszcze Armii Czerwonej

Zdjęcie pochodzi z lat siedemdziesiątych, a więc ulica nazywała się „ Armii Czerwonej”. Na pierwszym planie, za ciężarówką marki „ Star” księgarnia. Widać szyld „ Książki, Albumy”. Dalej sklep warzywny. A kto pamięta , jakie sklepy były dalej ?

Konin, którego nie ma – Światowe życie

Wojciech Młynarski napisał kiedyś piosenkę : " Światowe życie". Szło to mniej więcej tak : " Światowe życie, szum i gwar Ferią neonów błyszczy mleczny bar" Taki też był "koniński Manchatan i konińskie światowe życie lat siedemdziesiątych. Potem, jeden po drugim znikały zakłady i gasły ich neony. Zauważyliście Państwo, jak w Koninie jest ciemno ?

NajnowszeNEWS