Tak konińscy strażacy skomentowali sobotnią ulewę, która w połączeniu z gradobiciem na kilka godzin zablokowała im telefon.
Na zdj.ul. Chopina
Zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim zalanych piwnic i posesji, w kilku przypadkach usuwano połamane gałęzie. Szczególną irytację koninian spowodowała mała przepustowość kanalizacji burzowej, która nie była w stanie odprowadzać tak dużej ilości wody, stąd – płynące ulicami potoki i zalane piwnice. Jak wynika ze wstępnej analizy zgłoszeń – najwięcej problemów mieli mieszkańcy Chorznia.


